Wiosna chyba w końcu zawitała na dobre. W schroniskach zaczął się w końcu okres większej ilości adopcji, a i hodowcy rasowych psów pewnie na zainteresowanie szczeniakami nie narzekają. Krótko mówiąc - na pewno w wielu domach wraz z promieniami słońca pojawi się nowy członek rodziny w postaci psiaka.
Za to osoby, które już od jakiegoś czasu cieszą się czworonożnym towarzyszem, obudzą się z zimowego snu i zapewne spora ich część zacznie pierwsze lub ponowne szkolenie psa.
Zacznijmy więc naukę od najprostszych rzeczy, czyli od siadania.
1. Przygotujmy trochę smakołyków.
2. Jeden smakołyk weźmy w rękę, stańmy przed stojącym psem i pokażmy go psu.
4. Jeżeli pies usiadł, w tym momencie kliknijmy bądź wypowiedzmy słownie "okej", "dobrze", czy jakiego zaznaczenia używamy i dajmy mu ów smakołyk.
5. Jeżeli pies nie usiadł, warto się przesunąć i spróbować jeszcze raz, jeżeli nadal nic - poczekajmy trochę i próbujmy znów, aż do skutku. Prędzej czy później każdy pies siada.
6. Jeśli Twój pies nie jest łasuchem, ale za to lubi biegać za piłką, można robić to samo, ale zamiast smakołyku pokazywać piłkę i rzucić ją dopiero gdy usiądzie i klikniemy.
7. Gdy pies w większości przypadków, gdy pokazujemy mu gest dłonią, siada, połączmy gest z komendą głosową "siad".
8. Jeżeli nasz zwierzak już prawie zawsze reaguje na komendę, zacznijmy stosować nieregularne nagradzanie. Raz nie dawajmy nic, raz jeden "marny" smakołyk, raz coś pysznego, a innym razem pobawmy się z psiakiem chwilę. Kreatywność należy tu do Was.
9. Mając już doskonale siadającego psa, warto zacząć ćwiczenie siadania na czas i na odległość. Pamiętajmy tylko, by ćwiczyć tylko jeden aspekt na raz, czyli wtedy, kiedy chcemy, żeby pies po komendzie "siad" siedział np. minutę, to stójmy tę minutę przy nim. Jeśli zaś chcemy, żeby pies usiadł i siedział nadal, gdy od niego odchodzimy, to nie nadwyrężajmy od razu jego cierpliwości i odejdźmy tylko np. dwa kroki w tył i zaraz wróćmy. Oczywiście po jakimś czasie można oba aspekty łączyć.
10. Siadanie "na czas": po wypowiedzeniu komendy "siad", nie klikajmy od razu, gdy pies usiądzie, tylko wydłużajmy ten czas oczekiwania na nagrodę. Najpierw niech to będzie kilka-kilkanaście sekund dłużej, potem za jakiś czas znów troszkę wydłużmy i tak aż do osiągnięcia zamierzonego efektu (przydaje się np. podczas czekania na zmianę sygnalizacji świetlnej).
11. Siadanie "na odległość": po wypowiedzeniu komendy "siad", nie klikajmy od razu, tylko cofnijmy się od psa o krok (najlepiej najpierw twarzą w jego stronę). Jeśli pies się nie poruszy, wróćmy do niego i nagródźmy. Jeśli pies wstał, nie nagradzajmy go i spróbujmy jeszcze raz. Znów pamiętajmy o stopniowym wydłużaniu odległości i o tym, by po jakimś czasie odchodzić będąc odwróconym od psa i odchodzić w różnych kierunkach.
Oto mój kot wykonujący komendę "siad". Jak widać, gdy kicia się rozproszyła i zaczęła łasić, wystarczyło, że przesunęłam się w bok i wypowiedziałam komendę raz jeszcze.
